Strona główna » Aktualny numer miesięcznika » Zimowa panorama ze Śnieżnika użytkownik: gość
Towarzystwo Dolnośląskie SUDETY
  Statut
  Kontakt
Redakcja
  Prenumerata i sprzedaż
  Reklama w SUDETACH
  Wydawca miesięcznika
  Kontakt
Bibliografia zawartości
Aktualny numer miesięcznika
  Księstwo opawskie
  Zimowa panorama ze Śnieżnika
  Chmura niejedno ma imię
Stałe rubryki
  Kalendaria
  Sudeckie legendy
  Na starej pocztówce
  Nasz tomik poetycki
  Sudeckie rezydencje
  Krótko
  Zamki sudeckie
  Z geomorfologii Sudetów
  Ludzie (z) gór
  Rezerwaty przyrody Sudetów
Pod naszym patronatem
  Przejscie Dookoła Kotliny Jeleniogórskiej
Fototygodnik z Międzygórza i okolic
Mapa serwisu
  Linki


Zimowa panorama ze Śnieżnika


Prezentujemy dziś na il. 1 pełną zimową panoramę wykonaną w połowie stycznia 2009 r. o godz. 13.30. O tej porze dnia zimą zdobywa ten szczyt najwięcej osób, zwłaszcza w soboty i niedziele, i to z obu stron granicy. Zatem – taki właśnie stąd widok jest najczęściej podziwiany.
Masyw Śnieżnika jest ciekawie i dogodnie położony między dwoma długimi grzbietami lub grupami pasm o typowym dla Sudetów kierunku NW-SE. Od zachodu są to Góry Orlickie wraz z Bystrzyckimi, a od północy i wschodu dłuższy ciąg pasm: Góry Sowie, Bardzkie, Złote i będący ich przedłużeniem Wysoki Jesionik. Patrząc na mapy, można zauważyć, że najwyższa część polskich Sudetów Wschodnich wyłamuje się z tego schematu i kierunku sudeckiego. Tworzy coś odrębnego, nie tylko pod względem znacznej wysokości, ale też ukształtowania, co zresztą zaznacza już sama nazwa. To nie pasmo, ale masyw górski, w zasadzie jedyny taki w całych Sudetach, ponieważ drugi: czterokrotnie mniejszy powierzchniowo i dwukrotnie niższy, znajduje się już na Przedgórzu Sudeckim. Śnieżnik przewyższa najbliższe otaczające go szczyty od 100 m (tyle niższe są Mały Śnieżnik i Goworek) do 480 m (Rykowisko), dzięki czemu nic tu nie zasłoni dookólnej panoramy. Najbliżej położone o podobnej wysokości (ponad 1400 m) wzniesienia są odległe od 19 do 32 km. Dodatkowo jest to szczyt zwornikowy, co oznacza, że w jego rejonie zbiega się kilka grzbietów (jest ich w sumie aż sześć) różnej długości (maksymalnie w stronę Kłodzka do 23 km) i z bocznymi odgałęzieniami. Doliny między nimi są długie i malownicze. Rów Górnej Nysy, przechodzący na północ w Kotlinę Kłodzką, obejmuje wprawdzie dość szeroki zakres kątów azymutu, jednak nie dominuje w krajobrazie tak bardzo jak Kotlina Jeleniogórska widziana z Karkonoszy. Tam odchodzące na północ grzbiety są bardzo krótkie i szybko tracą wysokość. W Masywie Śnieżnika jest inaczej. Grzbietów i pasemek górskich mniejszych i większych można stąd zobaczyć bardzo dużo. To wszystko upoważnia do nazwania Śnieżnika najlepszym punktem widokowym po polskiej stronie Sudetów. Dlaczego nie jest nim Śnieżka – pisałem dokładniej trzy lata temu (zob. „Sudety” 12/2006, s. 30-33). A może i w całych Sudetach? Konkurentami mogą być tylko kulminacje Wysokiego Jesionika z Pradziadem na czele, ponieważ stamtąd można czasem widzieć najwyższe pasma Karpat Zachodnich (Beskid Żywiecki, Tatry, częściowo Niskie Tatry i Mała Fatra), a ze Śnieżnika tylko te niższe i położone bardziej na południowy zachód. Do tego jednak potrzebne są szczególne warunki pogodowe (zob. „Sudety” 7/2008, s. 32). Gdy ich nie ma i jest tylko tak, jak na prezentowanych tu zdjęciach, wtedy zimą w kierunkach E-SE z Wysokiego Jesionika można nawet nic nie zobaczyć. Dlaczego? Ponieważ położony za nim, a jeszcze przed Bramą Morawską, rozległy Niski Jesionik może leżeć w całości w morzu mgieł, a najbliższe karpackie pasmo – Morawsko-Śląskie Beskidy, oddalone o 100 km, jest czasem niewidoczne. I wtedy okazuje się, że Śnieżnik jest od Pradziada czy Vysokej holi lepiej położony, bo bliżej środkowej części Sudetów i w sposób zapewniający urozmaicony i rozległy widok na wszystkie strony świata.

[...]

Możliwości lotnicze
Rozległy i płaski wierzchołek Śnieżnika ma jedną wadę – zajmuje pierwszy plan panoramy i utrudnia wgląd do bliskich dolin. Istniejąca do 1973 r. wieża o wysokości 33,5 m ułatwiała obserwacje. Na zakończenie zatem dwa zdjęcia wykonane w grudniu 2007 r. z małego samolotu zdalnie sterowanego, który przelatywał nad Śnieżnikiem na wysokości około 170 m. Na il. 5 widać Bolesławów i dolinę Kamienicy, przełęcze Dział i Suchą oraz więcej szczytów Gór Bialskich. Czernica zmalała – za nią wystaje wcześniej niewidoczny Špičák. Il. 6 powstała, gdy aeroplan znajdował się nieco na NE od Śnieżnika, dlatego też ta wysokość i nietypowy kierunek, z którego oglądamy dolinę Wilczki, zaskakują. Można wskazać centrum Międzygórza, prawie połowę fotografii zajmuje Średniak a najwyższym szczytem wydaje się… Igliczna. Lesieńca w jej tle prawie nie widać.
A skąd się wziął rower zimą na Śnieżniku? (s. 6, zdjęcie u dołu, lewy róg) Służy on jako środek lokomocji autorowi tych zdjęć. Może być szybszy od nart, ale pod pewnymi warunkami: ma dobre hamulce, śniegu poniżej 1200 m n.p.m. nie leży wiele i jest on na szlakach dobrze ubity. O autorze ilustracji zob. też „Sudety” 5/2008, s. 8-9.
Tekst Witold Papierniak
Zdjęcia Remigiusz Żukowski
Pełny tekst i atrakcyjne fotografie w lutowych „Sudetach”



Biuletyn przygotowuje
zespół redakcyjny
Miesięcznika "SUDETY"
Kościuszki 51a, 50-011 Wrocław
tel. 71 342 20 57 w. 413, fax. 71 341 32 04
sudety@sudety.ig.pl
licznik: 0 odwiedzin